Redakcja LAtleci.pl prosi o wyłączenie wtyczki Adblock, aby reklamy wyświetlane na stronie były widoczne. To nic nie kosztuje, a pomaga w utrzymaniu strony!

Maria Lasitskene: ,,Od 2,06 m do 2,10 m to naprawdę długa droga, dlatego nie myślę o tym" - LAtleci.pl

Maria Lasitskene: ,,Od 2,06 m do 2,10 m to naprawdę długa droga, dlatego nie myślę o tym”

Rosyjska skoczkini wzwyż na temat przygotowań do nowego sezonu i przyszłych celach dla athleticsweekly.com.

Maria Lasitskene, tegoroczna dominatorka w kobiecym skoku wzwyż, mistrzyni świata z Londynu oraz zwyciężczyni cyklu IAAF Diamond League ma nadzieję na kontynuowanie swoich wysokich lotów w nadchodzącym sezonie halowym i sięgnięcie po kolejny tytuł mistrzyni świata w Birmingham.

Maria z niecierpliwością czeka na okazję bycia jedną z pierwszych lekkoatletek które będą mogły pokazać się podczas rozgrywanych w marcu halowych mistrzostw świata w Birmingham, ponieważ skok wzwyż kobiet będzie pierwszym finałem jaki będą mogli zobaczyć kibice zgromadzeni w ,,Birmingham Arena”.

,,Wiem, że skok wzwyż kobiet będzie pierwszą konkurencją podczas halowych mistrzostw świata. Oznacza to, że otworzymy ten czempionat i mam nadzieję, że nadamy tempo. To świetny pomysł, ponieważ chcemy stworzyć wspaniałe widowisko na hali dla kibiców podczas konkursu” – skomentowała dla portalu athleticsweekly.com

Rosyjska zawodniczka, która musi z powodu zawieszenia jej federacji startować pod neutralną flagą wypowiedziała się na temat celów na sezon halowy.

,,Nie będę bronić tytułu, ponieważ w Portland 2016 nie byłam ze względu na zawieszenie, więc nie ma na mnie presji. Oczywiście jadę do Birmingham, aby walczyć o zwycięstwo. Zawsze chcę wygrywać niezależnie od rangi konkursu. Nie mogę się doczekać następnego roku, jestem pewna, że będzie emocjonujący. Nie wiem nic o tym, czego powinnam się spodziewać, a chcę jedynie tylko rywalizować z najlepszymi przeciwniczkami i starać się skakać jak najlepiej”

Podobnie jak w Portland, zabrakło jej na tegorocznych halowych mistrzostwach Europy rozgrywanych w Belgradzie.

,,Pierwsza część roku 2017 była dla mnie naprawdę trudna, ponieważ skoczyłam w lutym 2,03m, ale nie mogłam wystartować w Belgradzie ze względu na to, że moja aplikacja o to, żeby startować pod neutralnymi barwami została rozpatrzona pozytywnie dopiero w kwietniu. Po tym wszystko poszło dobrze, ale staram się już nie myśleć o przeszłości tylko skupić się na tym co przede mną”

Biorąc pod uwagę jej formę i tegoroczny rekord życiowy na poziomie 2,06m, pobicie rekordu świata wynoszącego 2,09 m ustanowionego przez Stefkę Kostadinową z Bułgarii 30 lat temu powinno być jej celem na przyszły sezon.

„Od 2,06 m do 2,10 m to naprawdę długa droga, dlatego nie myślę o tym. Chcę cieszyć się tym, co robię i nie potrzebuję pompowania balonika. Cieszę się, że w ciągu ostatniego sezonu moje ciało poczuło to, jak skoczyć 2.10 m, podobało mi się to uczucie i oczywiście postaram się to zrobić wielokrotnie. Ale nie chcę o tym myśleć zbyt wiele. Te wszystkie myśli nigdy mi nie pomogą. Dobre przygotowanie jest jedyną rzeczą, która może pomóc” – zakończyła.