Tamberi wraca do gry!

Jego kontuzja podczas diamentowej ligi w Monaco była najbardziej łamiącym serce momentem w 2016 roku.

Gianmarco Tamberi, halowy mistrz z Portland (2016) oraz mistrz Europy z Amsterdamu (2016), który był w wyśmienitej formie w zeszłym roku, doznał kontuzji podczas mityngu z cyklu Diamond League rozgrywanym w Monaco tuż przed igrzyskami w RIO. Każdy z widzów na stadionie oraz z kibiców przed telewizorami współczuł reprezentantowi Włoch, ponieważ był w wyśmienitej formie. Pokonał poprzeczkę na wysokości 2,39m i tym samym ustanowił nowy rekord kraju. Niestety podczas próby pokonania poprzeczki zawieszonej na wysokości 2,41 m źle postawił stopę i z grymasem bólu na twarzy wylądował na materacu. Od razu zaczął trzymać się za lewą kostkę i krzyczał. Później o mało nie zemdlał. Uraz okazał się bardzo poważny i wyeliminował Włocha z walki o mistrzostwo olimpijskie.

Teraz, dziewięć miesięcy od tego przykrego wydarzenia Tamberi pozytywnie patrzy w przyszłość i planuje wystartować na Mistrzostwach Świata w Londynie. Jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, aby potwierdzać to czy zdecyduję się na występ, jednak jest na to duża szansa. W rozmowie z OA Sports, Włoch wyjaśnił swoją sytuację:

,,Jeszcze nie podjąłem decyzji. Nie spieszę się z tym. Jeśli pojadę do Londynu to tylko i wyłącznie po tytuł, nie interesują mnie dalsze lokaty. Moim celem jest zawsze zdobycie medalu. Zdecyduję w maju lub czerwcu. Zobaczę jakie będę osiągał wyniki i czy będę sobie radził z treningami. Chcę wrócić silniejszy. Nie mogę doczekać się także igrzysk rozgrywanych w Tokyo (2020), chciałbym aby rozpoczynały się już jutro” – powiedział zniecierpliwiony skoczek z Włoch.

Zdjęcie:By filip bossuyt from Kortrijk, Belgium (532 tamberi na de 2m33) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons